W produkcji trzody chlewnej zaburzenia rozrodu u loch rzadko mają jedną przyczynę. Najczęściej są efektem nakładania się kilku czynników m. in. zaburzeń pobrania paszy, strat kondycji w laktacji, stresu cieplnego, błędów w zarządzaniu stadem, infekcji oraz niedoborów witamin i składników mineralnych. To właśnie dlatego temat płodności powinien być analizowany szerzej niż tylko przez pryzmat skuteczności krycia. Gdy pogarsza się wynik zapłodnień, wydłuża się okres od odsadzenia do rui, rośnie odsetek powtórek lub spada liczba żywo urodzonych prosiąt, warto sprawdzić nie tylko organizację rozrodu, ale również żywienie, w tym stosowane dodatki paszowe.
Spis treści:
-
Zaburzenia rozrodu u loch – skąd biorą się problemy z płodnością?
-
Jakie składniki mają największe znaczenie dla loch prośnych i karmiących?
-
Jak podejść do suplementacji praktycznie i bez przypadkowych decyzji?
Zaburzenia rozrodu u loch – skąd biorą się problemy z płodnością?
Najczęstsze zaburzenia rozrodu u loch obejmują cichą lub słabo zaznaczoną ruję, wydłużony okres od odsadzenia do wystąpienia rui, gorszą skuteczność zapłodnień, zamieranie zarodków, mniejszą liczbę prosiąt żywo urodzonych, większy udział prosiąt słabych oraz pogorszenie wyrównania miotu. W praktyce hodowlanej problemy te często nasilają się u loch, u których obserwujemy spadek kondycji po laktacji, w okresie zmniejszonego pobrania paszy, niedoborów, a także w upały. Embriogeneza u świń jest szczególnie wrażliwa na stres w pierwszych tygodniach ciąży, a wysoka temperatura może obniżać pobranie paszy, produkcję mleka i powodzenie rozrodu.
Kluczowe znaczenie mają również mikroelementy i witaminy. Źródła wskazują, że niedobory witaminy A, ryboflawiny, wapnia, żelaza, manganu czy jodu mogą wiązać się z pogorszeniem wyników rozrodu, słabszą żywotnością prosiąt lub większym odsetkiem martwo urodzonych. Wysokoprodukcyjne lochy mają znacznie większe wymagania żywieniowe, a niewystarczające pokrycie potrzeb w okresie ciąży i laktacji sprzyja problemom reprodukcyjnym i nadmiernej mobilizacji rezerw organizmu.
Jak rozpoznać, że stado wymaga wsparcia żywieniowego?
W gospodarstwie sygnałem alarmowym nie musi być wyłącznie spadek liczby prosiąt. Na potrzebę korekty programu żywieniowego mogą wskazywać także: większa liczba loch powtarzających, słabsze objawy rui, większe zróżnicowanie masy prosiąt po urodzeniu, trudniejszy start laktacji, kulawizny, słabsza kondycja skóry i racic czy wyraźne pogorszenie wyników latem. Wysokie temperatury zmniejszają pobranie paszy, a to wpływa nie tylko na laktację, ale również na dłuższy okres od odsadzenia do rui i słabszą plenność.
W takich sytuacjach suplementacja nie powinna być przypadkowa lecz, powinna być elementem szerszej analizy. Najpierw trzeba ocenić kondycję loch, jakość paszy, dostęp do wody, temperaturę w budynkach, status zdrowotny i moment, w którym wynik zaczyna się pogarszać. Dopiero wtedy dobrze dobrana suplementacja trzody chlewnej ma szansę realnie poprawić płodność stada. Poprawa parametrów rozrodu wymaga kompleksowego podejścia, a specjalistycznie dobrane produkty mają sens wtedy, gdy odpowiadają na konkretną potrzebę zwierząt w danym okresie produkcyjnym.
Kiedy suplementacja może realnie poprawić wyniki rozrodu?
Suplementacja najczęściej przynosi dobre efekty wtedy, gdy problem wynika z niedoboru lub zwiększonego zapotrzebowania na określone składniki. Dotyczy to zwłaszcza okresu przygotowania do krycia, pierwszych tygodni po pokryciu, końcówki ciąży oraz laktacji. Należy zwrócić uwagę na rolę witaminy E i beta-karotenu w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym oraz we wspieraniu procesów związanych z rują, cyklem rozrodczym, zapłodnieniem i rozwojem potomstwa. Badania naukowe pokazują, że beta-karoten może ograniczać skutki stresu oksydacyjnego u loch i poprawiać wyniki odchowu, a odpowiednie pokrycie potrzeb na antyoksydanty ma znaczenie dla rozrodu i kondycji prosiąt. W praktyce oznacza to, że suplementacja jest uzasadniona szczególnie wtedy, gdy w stadzie obserwuje się problemy z regularnością rui, skutecznością zapłodnienia, wyrównaniem miotów albo gdy lochy wchodzą w cykl rozrodczy po laktacji i z wyraźnym deficytem metabolicznym. Trzeba jednak pamiętać, o kluczowym znaczeniu odpowiednio zbilansowanej paszy, odpowiednim poziomie aminokwasów, dobrostanie i kontroli stresu cieplnego. To narzędzie wspierające płodność, a nie samodzielne rozwiązanie wszystkich problemów związanych z rozrodem.
Jakie składniki mają największe znaczenie dla loch prośnych i karmiących?
W żywieniu zwierząt w okresie rozpłodowym szczególnie ważne są witamina E, selen, beta-karoten, witamina D3 oraz mikroelementy wspierające kościec i metabolizm. Preparat E KAROTEN, zalecany jest szczególnie dla loch prośnych i karmiących. Składniki produktu tj. witamina E – 450 000 mg oraz karoten – 3 000 mg wspierają procesy związane z rozrodem. To dodatki paszowe po które warto sięgnąć wtedy, gdy potrzebne jest wsparcie loch w okresie rui, ciąży i karmienia prosiąt.
Niezmiernie ważne jest dostarczenie substancji antyoksydacyjnych. ESELEN PLUS zapewnia dużą dawkę witaminy E i m. in. organiczny selen. To ważne, ponieważ połączenie witaminy E z selenem wspiera ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym, co ma znaczenie w okresach wysokiego obciążenia metabolicznego i aktywności rozrodczej.
Duże znaczenie mają także preparaty wspierające gospodarkę mineralną i kondycję kośćca. W suplementacji loch szczególnie zalecamy stosowanie D3 MAX, który zawiera 25 mln jednostek witaminy D3 i wyciąg z ostropestu plamistego. Z kolei MCM Chelat zawiera wysoko przyswajalne chelaty cynku, miedzi i manganu. Tego typu wsparcie jest istotne tam, gdzie obok problemów z rozrodem pojawia się słaba kondycja kośćca, kulawizny lub pogorszona regeneracja organizmu po laktacji. W ofercie BioPoint dostępne są również witaminy dla lochy prośnej, które odpowiadają na potrzeby zwierząt w okresach największego obciążenia produkcyjnego.
Jak podejść do suplementacji praktycznie i bez przypadkowych decyzji?
Jeżeli w stadzie pojawiają się zaburzenia rozrodu u loch, warto działać etapami. Najpierw należy ustalić, czy problem dotyczy loszek, loch po pierwszym miocie czy starszych sztuk, a następnie sprawdzić pobranie paszy, jej zbilansowane, kondycję loch, temperaturę oraz organizację krycia. Ważna jest również ocena wpływu knurów na obserwowane zaburzenia. Dopiero po szczegółowej analizie należy dobrać odpowiedni program suplementacji. W wielu gospodarstwach najlepsze efekty daje nie jednorazowe podanie produktu, lecz dobrze zaplanowana strategia, czyli odpowiedni program suplementacji przed kryciem, w pierwszej fazie ciąży i w laktacji.
Warto też pamiętać, że skuteczna suplementacja powinna być dopasowana do stanu fizjologicznego zwierząt, dlatego przy wyborze preparatów należy dobrze analizować ich skład i sprawdzić czy odpowiada on na realne potrzeby stada.
Jeśli potrzebne jest kompleksowe rozwiązanie, pomocna może być odpowiednio dobrana suplementacja, w przypadku wystąpienia zaburzeń rozrodu szczególnie warto uwzględnić preparaty z witaminą D3, E, beta-karotenem oraz składnikami mineralnymi (n. in. selenem) wspierającymi lochy w okresie krycia, ciąży i laktacji.
Podsumowanie
Zaburzenia rozrodu u loch to temat, którego nie powinno się sprowadzać wyłącznie do „słabej płodności”. Najczęściej są one skutkiem złożonych problemów żywieniowych, środowiskowych i zdrowotnych. Suplementacja może poprawić płodność stada wtedy, gdy jest odpowiedzią na konkretny deficyt lub okres zwiększonego zapotrzebowania – zwłaszcza w czasie przygotowania do krycia, wczesnej ciąży i laktacji. Właśnie dlatego tak ważne jest łączenie szczegółowej obserwacji stada z doborem odpowiedniego programu suplementacji, z uwzględnieniem m. in. witaminy E, selenu, beta-karotenu, witaminy D3 czy dobrze przyswajalnych minerałów. Świadomie dobrane dodatki paszowe mogą być istotnym elementem poprawy wyników rozrodu, ale największą wartość przynoszą wtedy, gdy stanowią część całościowego programu żywienia i zarządzania stadem.